Co wspólnego ma fasolka po bretońsku z Bretanią albo ryba po grecku z Grecją? Oprócz nazwy – nic! Ani fasolka po bretońsku nie pochodzi z Bretanii, ani ryba po grecku nie jest greckim specjałem. Natomiast w Polsce obydwie te potrawy mają szerokie grono wielbicieli. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem są tak smaczne jak prawdziwe greckie czy francuskie dania.
Fasolka po bretońsku to typowa potrawa półmięsna, czyli taka w której mięso stanowi około 1/3 masy wszystkich produktów. Pozostałe składniki wchodzące w skład tego dania to: warzywa, produkty zbożowe, grzyby oraz przyprawy i zioła, które sprawiają, że fasolka po bretońsku ma charakterystyczny smak. Tajemnica niepowtarzalnego smaku kryje się w odpowiednim doborze aromatycznych przypraw.
Co prawda fasolka po bretońsku jest potrawą ciężkostrawną, ale za to bardzo pożywną. Ma to niewątpliwe znaczenie dla każdej gospodyni. Po pierwsze serwując na obiad tę potrawę nie musi przygotowywać obiadu składającego się z dwóch dań, gdyż talerz fasolki nasyci każdego. Po drugie fasolka po bretońsku podana jesienią lub zimą sprawi, że szybko zapomnimy o panującym zimnie. Dlatego warto, szczególnie w okresie panujących na dworze chłodów, sięgnąć po wypróbowany przepis na fasolkę po bretońsku.